Po latach żona Magika przerywa milczenie. I od razu szokuje

8

Minęło wiele lat od śmierci Magika. Jego żona przerywa milczenie. Opowiedziała o łączącym ich uczuciu. To, co mówi, jest wstrząsające.

To była miłość od pierwszego wejrzenia. Poznaliśmy się osiem lat temu w katowickim Mega Clubie na imprezie rockowej. Wtedy miał długie włosy i kolczyki, wyglądał ekstrawagancko. Później tygodniami kręciłam mu dredy. Nocami wskakiwał do mnie przez okno. Żyliśmy jak w bajce. Nigdy się z nim nie nudziłam. Wpadał o szóstej rano: „Idziemy na spacer na hałdy”. Albo: „Ładna pogoda, piknik trzeba zrobić – wspomina w wywiadzie Justyna.

Później zrobiło się Piotrkowi tak ciężko, tak źle, że nie umiałam mu pomóc. Trzeba było się rozstać, żeby kiedyś móc wrócić do siebie. Zdecydowałam się na separację, wspomniałam nawet o rozwodzie. Piotrek odmówił. Tłumaczyłam mu: będziesz wolny. Odpowiedział: „Wiesz, że każdy nasz czyn ma ogromny wpływ na cały świat?”. Poradziłam, żeby myślał o sobie, nie o całym świecie. Ale to on, skubany, miał rację. Dobro – uśmiech, podanie ręki – rozchodzi się jak fala. Zło tak samo. Człowiek jest częścią świata.

źródło: plotek.pl

Discussion8 komentarzy

  1. Noooooo,bardzo wstrząsające,aż wręcz tragiczne.Nie potrafię powstrzymać płaczu…….Wstrząsający to jest autor tych wypocin.Musiał być na kacu gigancie.Żenada.Autor idiota.

  2. Bez jaj, tytuł a artykuł to jak dwie różne bajki. Sam artykuł to jak jakieś streszczenie. Cóż za głupiec pisze takie bzdury

Napisz komentarz

UDOSTĘPNIEŃ